piątek, 14 listopada 2014

Shut up and bake.

         Nie wiem ile w tym kreatywności, twórczości... i innych -ości, ale lubię kiedy w domu pachnie pieczonym ciastem. Jest coś magicznego w procesie pieczenia i w ogóle gotowania, kiedy kilka(naście) składników tworzy jedną całość. Kiedy czekolada się topi, drożdże pęcznieją, owoce puszczają soki, a cynamon przypomina swoim zapachem święta.
Lubię zapach cytryn i pieczonej dyni. Widok topniejącego na pizzy sera i rosnącego ciasta. Smak świeżego ananasa, babcinych pączków, białej czekolady i miliona innych rzeczy. W zakładkach przeglądarki internetowej mam najwięcej odnośników do blogów kulinarnych i za każdym razem gdy oglądam program o gotowaniu muszę w trakcie coś zjeść.
Miłością do gotowania zaraziła mnie bezsprzecznie najlepsza na świecie kucharka – moja mama.

        Świetnie gotujesz. Możesz zostać moją żoną. - najlepsza rekomendacja ever.