W ogóle się nie zmieniłaś. Cały
czas uśmiechnięta. Nawet oczy ci się śmieją.
Można wstać rano lewą nogą. Nie
zdążyć zjeść śniadania. Nałożyć poplamioną koszulkę.
Zapomnieć o make-upie. Wywrócić do góry nogami pokój w
poszukiwaniu kluczy. Wyjść z domu z szopą na głowie. Nie zdążyć
na autobus. Zmoknąć w niespodziewanym deszczu.
Ale zmusić mięśnie twarzy do
postawienia kącików ust w górę – trzeba! Nie ważne czy będzie
miał na to wpływ durny żart, ulubiona piosenka w radio, obecność
kogoś ważnego, świetna wiadomość i cała gama innych polepszaczy
humoru.
Przed użyciem nie
musisz zapoznawać się z ulotką, ani konsultować z lekarzem lub
farmaceutą. Im więcej uśmiechu codziennie, tym lepiej. Tego nie da
się przedawkować!
Ps:
Naucz się tych dwóch, radosnych słów! Hakuna Matata!
